Twój gabinet masażu
Wstajesz z leżanki i przez chwilę masz wrażenie, że coś się zmieniło. Ramiona nie ciągną już w dół, kark porusza się swobodniej, a oddech jakby sam z siebie stał się głębszy. Niektórzy opisują to uczucie bardzo obrazowo: jakby ktoś zdjął z ich pleców niewidzialny plecak, który nosili przez cały dzień.
To zaskakujące, bo przecież w ciągu kilkudziesięciu minut masażu nie pojawiły się nowe mięśnie, nie wymieniono stawów ani nie przebudowano kręgosłupa. A jednak ciało wydaje się lżejsze. Skąd bierze się to odczucie?
Kiedy myślimy o napiętych mięśniach, często wyobrażamy sobie tkanki, które trzeba „rozgnieść” albo „rozbić”. Tymczasem mięśnie bywają napięte z bardzo różnych powodów. Czasem po prostu reagują na stres, długie siedzenie, przemęczenie lub brak ruchu.
Co ciekawe, o poziomie napięcia nie decydują wyłącznie same mięśnie. Ogromną rolę odgrywa układ nerwowy, który nieustannie monitoruje otoczenie i ocenia, czy organizm powinien być gotowy do działania, czy może bezpiecznie odpuścić czujność.
Można powiedzieć, że mięśnie wykonują polecenia, ale dyrygentem całej orkiestry jest mózg.
Przez większość dnia organizm zbiera informacje. Zwraca uwagę na pozycję ciała, tempo oddechu, poziom zmęczenia i otaczające bodźce. Kiedy jesteśmy zestresowani lub przeciążeni, może utrzymywać niektóre mięśnie w podwyższonej gotowości.
To trochę jak noszenie plecaka. Jeśli zakładasz go rano, początkowo niemal go nie czujesz. Po kilku godzinach ciężar staje się normalnością. Dopiero gdy go zdejmiesz, orientujesz się, jak bardzo obciążał ramiona.
Z napięciem bywa podobnie. Często przyzwyczajamy się do niego tak bardzo, że przestajemy je zauważać.
Podczas masażu ciało otrzymuje wiele spokojnych, przewidywalnych bodźców. Dotyk, ciepło dłoni, wygodna pozycja i chwila odpoczynku wysyłają do układu nerwowego ważną wiadomość:
„Możesz na moment odpuścić.”
Gdy poziom czujności spada, część mięśni nie musi już utrzymywać tak dużego napięcia. Ruch staje się swobodniejszy, oddech głębszy, a organizm zaczyna pracować bardziej ekonomicznie.
Właśnie wtedy wiele osób doświadcza niezwykłego wrażenia lekkości. Nie dlatego, że nagle stały się lżejsze o kilka kilogramów. Po prostu ich ciało nie zużywa już tyle energii na niepotrzebne podtrzymywanie napięcia.
Po masażu jedna osoba ma ochotę zdrzemnąć się pod kocem, a druga czuje przypływ energii i chęć do działania.
To całkowicie naturalne.
Każdy organizm reaguje na swój sposób. Dla jednych największą zmianą jest rozluźnienie mięśni karku, dla innych głębszy oddech albo uczucie większej swobody ruchu. Niektóre efekty są bardzo wyraźne, inne subtelne i zauważalne dopiero po kilku godzinach.
Następnym razem, gdy po masażu poczujesz, że coś z Ciebie zeszło, spróbuj zwrócić uwagę nie tylko na ciało. Być może większą swobodę odczuwa również Twój oddech. Być może łatwiej zebrać myśli. A może świat przez chwilę wydaje się odrobinę mniej ciężki.
Bo czasem ten niewidzialny plecak, który nosimy każdego dnia, nie jest wypełniony książkami ani zakupami.
Czasem składa się z pośpiechu, stresu i napięć, których nawet nie zauważamy.
A największym zaskoczeniem może być odkrycie, jak lekko potrafimy się poczuć, gdy organizm wreszcie dostanie sygnał, że przez chwilę nic nie musi.
Inspiracją do powstania tego tekstu były rozmowy z klientami, którzy po masażu często mówią jedno zdanie: „Czuję się, jakby ktoś zdjął mi z pleców ciężki plecak”. Artykuł łączy wiedzę z zakresu anatomii, neurofizjologii i funkcjonowania układu nerwowego z praktycznymi obserwacjami wyniesionymi z pracy z napięciami mięśniowymi. To tematy, z którymi spotykam się każdego dnia podczas masaży wykonywanych w Igła w SPA, kameralnym gabinecie masażu w Rudzie Śląskiej - Goduli.
Twój gabinet masażu
🌐
Karola Goduli 24 lok. 004
(podpiwniczenie)
41-712 Ruda Śląska
📞
+48 797 112 265
📨
igla.w.spa@hotmail.com